Wczoraj połączyłaś historię z reakcją w ciele, prawdopodobnie zobaczyłaś też, że to nie jest przypadek,
że napięcie pojawia się szybciej niż myśl i że ciało reaguje zanim zdążysz coś przeanalizować.
Dziś zrobimy coś, co dla wielu kobiet bywa momentem ogromnej ulgi.
Nazwiemy to, w jakim stanie znajduje się Twój system nerwowy, o kiedy nie wiesz, co się z Tobą dzieje, łatwo wpaść w narrację:
„Przesadzam.” ; „Coś jest ze mną nie tak.”; „Inni sobie radzą, tylko ja tak reaguję.”
A prawda jest zupełnie inna i dużo bardziej ludzka.
Twój układ nerwowy wchodzi w określone stany i każdy z nich ma swoją funkcję.
Możesz wchodzić w napięcie i walkę.
Możesz chcieć uciekać i unikać.
Możesz zamrażać się i wycofywać.
Możesz nadmiernie się dopasowywać, żeby było bezpiecznie.
Możesz też doświadczać totalnego przeciążenia i odcięcia.
To nie są wady charakteru, to próba regulacji i radzenia sobie ze stresem.
Dziś przyglądamy się im jak mapie.
Bo kiedy coś ma nazwę i zaczyna być zrozumiałe, to przestaje być chaosem i „moją wadą”.
Być może zobaczysz dziś też, że różne historie mogą nasz też zabieraż w różne stany. I to wszystko jest OK, bo to twoja strategia przetrwania.
I nie chodzi o to, żeby je dziś wyeliminować, tylko o to, żeby zobaczyć i przypomnieć sobie, że można z tym pracować 🙂
Dzisiejsza lekcja jest więc normalizacją, ugruntowaniem i przypomnieniem o tym, że wszystko co przeżywasz jest w porządku,
Nie jesteś przesadzona, zbyt wrażliwa, ani „za bardzo”. Twój system reaguje tak, jak się nauczył.
I dobra wiadomość jest taka, że skoro wiesz, w jakim stanie jesteś, możesz w przyszłości dobrać do niego odpowiednie wsparcie.
To właśnie budujemy.
Jeśli oglądając dzisiejszą lekcję odnajdziesz się w takim poczuciu, że "ale w mojej codzienności mam wszystkie te stany" to już pędzę powiedzieć, że spokojnie - WSZYSTKO Z TOBĄ W PORZĄDKU! To jest jak najbardziej możliwe, a wręcz naturalne (i zdrowe), że przechodzimy przez różne te stany w różnych momentach dnia i w różnych sytuacjach. 🙂 Dlatego praca przez ciało polega zarówno na sprawdzaniu w jakim stanie znajduję się najczęściej na codzień (być może w którym ze stanów utykam najczęściej) a w jakich znajduję się w różnych codziennych sytuacjach. To rozpoznanie później w głębszej pracy pozwala nam z tego wychodzić i uczyć ciała innych reakcji 🙂
Jeśli w trakcie dzisiejszej lekcji coś Cię poruszy albo zobaczysz siebie bardzo wyraźnie w jednym z opisanych stanów, daj sobie chwilę. To może być moment głębokiej ulgi. A jeśli poczujesz opór, niechęć albo myśl „nie chcę w to patrzeć”, to też jest informacja. Nie musisz się zmuszać, możesz iść w swoim tempie.
Jeśli masz pytania, wątpliwości albo po prostu chcesz napisać „o kurczę, to o mnie”, odpowiedz na maila którego dostałaś ode mnie albo napisz na namaste@klaudiayogini.pl (formularz kontaktowy ze mną znajdziesz też poniżej na stronie)
Ja jestem tu i czytam to, co do mnie piszesz.
To co, gotowa na dzisiejszą lekcje?
Wskakuj poniżej i obejrzyj nagranie :