Wczoraj wyłoniłaś swoje trzy najgłośniejsze historie.
Być może zapisałaś konkretne myśli i zdania, które wracają i zobaczyłaś narracje, które uruchamiają napięcie.
Dziś zrobimy coś, co zmienia bardzo wiele - zobaczymy, jak te historie żyją w Twoim ciele.
Bo zanim zdążysz pomyśleć: „O nie, znowu to…” to pewnie sama dobrze wiesz, że Twoje ciało już reaguje.
Ścisk w klatce, napięcie w brzuchu., płytki oddech. Albo odcięcie, zmęczenie, brak energii.
Ciało wchodzi w stan szybciej niż pojawia się świadoma myśl. I to jest kluczowe.
Bo wiele kobiet zaczyna od emocji: „Dlaczego znowu tak reaguję?” „Czemu mam atak paniki, skoro nic się nie stało?” „Czemu jestem taka napięta?”
A bardzo często rzeczywiście „nic się nie stało” w sensie zewnętrznym, ale jednak coś uruchomiło historię wewnętrzną i ciało na to odpowiedziało.
To nie jest irracjonalne, przesadzone, ani „za bardzo”.
To jest automatyczna reakcja systemu, który kiedyś nauczył się, że to jest ważne.
Dziś nie będziemy jeszcze tego zmieniać i nie będziemy rozkładać przeszłości na czynniki pierwsze.
Dziś zrobimy coś prostszego, ale fundamentalnego: Zobaczysz, że różne historie mogą dawać różne sygnały.
Być może zobaczysz, że napięcie rano może być inne niż wieczorem i że jedna narracja może dawać ścisk, a inna pustkę.
I to, że to wszystko jest OK. Bo to TWÓJ język ciała.
Mam nadzieję, że kiedy już to zobaczysz, wydarzy się coś bardzo ważnego: zrozumiesz, że wszystkie twoje reakcje to po prostu informacje!
A jeśli jeszcze nie będzie to możliwe, to spokojnie, w kolejnym dniu wejdziemy w to zrozumienie trochę głębiej 🙂
Bo serio, wszystko jest z tobą w porządku, a każda reakcja to tylko odpowiedź na róże zapisane w nas historie. Więc da się z tym pracować.
Dzisiejsze ćwiczenie jest więc obserwacją i sprawdzeniem, co dzieje się w ciele, kiedy wracam do danej historii?
To jest duży krok, w stronę SIEBIE, bo dopóki jesteśmy tylko w głowie, możemy kręcić się w kółko.
A kiedy zaczynasz czuć ciało, zaczynasz mieć dostęp do regulacji.
Jeśli w trakcie ćwiczenia pojawi się coś trudnego, to zwolnij. pooddychaj, zrub dla siebie coś przyjemnego - otul się kocykiem, zrób herbatkę, posłuchaj ulubionej przyjemnej muzyki. Nie musisz wchodzić głębiej niż czujesz gotowość.
Jeśli poczujesz, że coś jest niejasne, intensywne albo po prostu chcesz się tym podzielić, to napisz do mnie.
Możesz odpowiedzieć na maila, którego otrzymałaś albo napisać na namaste@klaudiayogini.pl
(formularz do kontaktu ze mną masz też poniżej ;))
To nie jest kurs, który przechodzisz w samotności. Jestem tu i czytam wszystkie twoje wiadomości.
Gotowa? Wskakuj do dzisiejszej lekcji :