Mam nadzieję, że wczoraj przypomniałaś sobie, czym jest doświadczenie gruntu -zachęcam aby wracać do tego jak najczęściej 😉
A dziś robimy kolejny krok! Wejdziemy w troszkę głębszą pracę, ale nie po to żeby ją rozkładać na czynniki pierwsze, tylko po to aby rozpoznać dlaczego ta historia właściwie się pojawia w tu i teraz i jak możemy to zaopiekować, a nie rozgrzebywać 🙂
To nie moment na naprawianie siebie, ani grzebanie w trudach i ranach, to przestrzeń na ulgę i rozpoznanie potrzeby.
Zmiana zadziewa się dalej, kiedy fundament bezpieczeństwa i potrzeb już jest zaopiekowany <3 i mam nadzieję, że dzięki temu poczujesz i zrozumiesz dlaczego wcześniejsze procesy, które pomijały ten aspekt nie dawały tak wyraźnych efektów.
Bo pod każdą historią, nawet najbardziej surową, nawet najbardziej krytyczną, bardzo często znajduje się coś dla nas ważnego.
Może potrzeba bycia widzianą, zaopiekowaną albo bezpieczną..
Może potrzeba relaksu i odpoczynku, albo coś zupełnie innego.
Ale często z pierwszego poziomu to, co brzmi jak wewnętrzny atak, w rzeczywistości jest po prostu jakąś częścią naszego doświadczenia, która próbuje o coś zawalczyć. Dlatego dziś nie będziemy walczyć z historią i nie będziemy jej uciszać, ale zatrzymamy się przy niej i rozpoznany z czym się dla nas wiąże.
To może być bardzo subtelne doświadczenie, nie musi być spektakularne.
Może poczujesz wzruszenie, ciepło, a może trud czy opór. Chciałabym, żebyś wiedziała, że każda reakcja jest w porządku.
A ja jestem tu właśnie dla Ciebie, abyś nie musiała przez to przechodzić sama.
Więc jeśli pojawi się konkretna potrzeba - zaopiekuj się nią.
A jeśli nie pojawi się nic, to pamiętaj, że zawsze można to też potraktować jako odpowiedź i poczuć „Jak jest mi z tym, że nie wiem?”
I często właśnie tam pokaże się coś nowego.
To, co robimy dziś, to pierwszy przedsmak głębszej pracy.
Ale robimy to bez przeciążania systemu, tylko z szacunkiem i czułością.
To doświadczenie tego, że pod żadną historią nie ma „zepsucia”, tylko są próby ochrony i zaspokojenia potrzeby.
A kiedy zaczynasz widzieć potrzebę, pojawia się coś bardzo ważnego, łagodność wobec siebie i możliwość jej zaspokojenia.
Pamiętaj też, że to naturalne, że kiedy zaczynamy widzieć potrzebę, pojawiają się emocje - jestem tu dla Ciebie.
Jeśli w trakcie ćwiczenia coś Cię poruszy, poczujesz się odsłonięta albo będziesz miała wrażenie, że to dotyka czegoś głębszego, napisz do mnie. Możesz odpowiedzieć na maila którego otrzymałaś albo napisać na namaste@klaudiayogini.pl
(poniżej też znajdziesz formularz do kontaktu ze mną!)
Dziś wejdź w jedną historię, podążał łagodnie i sprawdź, czego tam w tym kawałku siebie potrzebujesz: